Pamiętam wszystkie moje porodowe pary (serio! 😉), ale są takie znajomości, takie reportaże, które zostają ze mną na zawsze, Głęboko.
To są wyjątkowe zdjęcia. Wyjątkowi ludzie. Wyjątkowe okoliczności.
Odważyłam się do Pani napisać, bo obserwuję Pani pracę już od pewnego czasu i wielokrotnie zamieszczane przez Panią fotografie bardzo mnie poruszyły. Te zdjęcia są pełne emocji – ciepła, miłości, siły, patrząc na nie wręcz czuje się daną chwilę. Obecnie jestem w ciąży, która choć jest podwyższonego ryzyka, ma szansę zakończyć się szczęśliwie – stąd też chciałabym się podpytać o możliwość wykonania pamiątkowych zdjeć z narodzin naszej córeczki. Termin porodu przewidziany jest na 23.08, ale ze względu na przesłanki medyczne ciąża zostanie rozwiązana poprzez planowane cięcie cesarskie (jeszcze nie znamy dokładnego terminu, obecnie jestem w 27 tygodniu ciąży). Chwila ta ma szansę być dla nas podwójnie ważna, bo będzie też takim naszym małym zwycięstwem – 2 lata wcześniej w tym samym szpitalu urodziłam przedwcześnie i pożegnałam dwóch naszych synków. Licząc na pozytywne zakończenie obecnie trwającej ciąży – czy byłaby szansa i możliwość wykonania przez Panią takiej sesji z cięcia cesarskiego?”Płakałam po odczytaniu wiadomości. Przez kilka dobrych dni nie byłam w stanie nic odpisać. Nie umiałam zebrać słów. Nie miałam odwagi. A jednocześnie bardzo pragnęłam dla tej pary zrobić coś wyjątkowego. Bo im nie chodziło wyłącznie o zdjęcia. To było coś więcej. Te zdjęcia, zapisuje TEJ historii był czymś więcej.
Najpierw spotkaliśmy się by porozmawiać o porodzie (standardowo robię to zawsze z każdą parą). To spotkanie trwało ponad 3h. Było pełne wzruszenia, opowieści o stratach, które noszę w sobie do dziś. O nadziei, że tym razem wszystko skończy się dobrze. Że dotrwają do terminu. Że się spotkamy.
Spotkaliśmy się. W niedowierzaniu, we łzach wzruszenia i radości. W ogromnej wdzięczności.
Pamiętam jak Zosia powiedziała mi po wszystkim „To pierwsze żywe dziecko, z którym wrócimy do domu” 🥹 Rozpłakałam się.
Jestem zaszczycona, że mogłam z nimi być. Zaszczycona, że do dziś są moimi wspaniałymi klientami i spotykamy się przy różnych okazjach. Zaszczycona, że obdarzyli mnie takim zaufaniem 🩷
Zosiu, Olku – dziękuję Wam!
EDIT: zdjęcie, które stanowi okładkę tego reportażu zostało wyróżnione na międzynarodowym konkursie fotografii porodowej i znalazło się w top 20% najlepszych porodowych zdjęć 2024 roku!!!!